Dzięki temu oszczędzisz nawet 2000 zł! Wystarczy, że…

Wydawać by się mogło, że zasady eksploatacji napędu łańcuchowego zostały po tysiąckroć omówione w niezliczonych poradnikach i artykułach, na blogach i forach nie tylko rowerowych. Wciąż jednak są ludzie, do których ta wiedza nie dotarła i którzy słono za to płacą. 

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie opinia zamieszczona przez naszego klienta na pewnej popularnej stronie z opiniami. Brzmiała ona tak: 

Smutna historia zakończona tym wpisem mogła się nie wydarzyć. Niemniej wydarzyła się i taki był jej przebieg. Autor kupił u nas rower XC. Jak każdy klient został zaproszony do regularnego mierzenia zużycia łańcucha (robimy to bezpłatnie przymiarem Park Tool o którym więcej za chwilę). Niestety z propozycji nie skorzystał. Czas mijał, rower wiódł u nowego pana niełatwe życie aż trafił do nas z powrotem na przegląd gwarancyjny. Wówczas okazało się, że łańcuch jest zużyty. Właściciel, choć niechętnie, zgodził się na wymianę. Po paru dniach na wyświetlaczu sklepowego telefonu pojawił się znajomy numer a ze słuchawki popłynął strumień wyzwisk. Okazało się, że stara kaseta nie przyjęła nowego łańcucha. Pomimo rutynowej kontroli przed wydaniem roweru fakt ten wyszedł na jaw dopiero po kilku dniach. 

Wydawać by się mogło, że zasady eksploatacji napędu łańcuchowego zostały po tysiąckroć omówione w niezliczonych poradnikach i artykułach, na blogach i forach nie tylko rowerowych. Wciąż jednak są ludzie, do których ta wiedza nie dotarła i którzy słono za to płacą. Z myślą o nich postanowiłem raz jeszcze opowiedzieć jak działa napęd łańcuchowy i co zrobić żeby dalej działał.

Jak zużywa się napęd?

Jak widać tzw. „rozciąganie się” łańcucha to wcale nie rozciąganie tylko wycieranie się sworzni łączących ogniwa. W trakcie tego procesu między sworzniem a tuleją powstaje luz i łańcuch nie pasuje już idealnie do trybów. Kiedy luz przekroczy wartość krytyczną, łańcuch  zaczyna zdzierać zęby trybów. W końcu, gdy nie ma już na czym się trzymać, przy mocniejszym naciśnięciu na pedał przeskakuje po tym, co zostało z zębatki. Nawet  niedostrzegalne gołym okiem odkształcenie zębów sprawia, że nowy łańcuch nie będzie z nimi współpracował. W przypadku naszego zagniewanego klienta zużycie kasety było na tyle małe, że nie wyszło na jaw podczas jazdy próbnej w serwisie lecz dało o sobie znać dopiero gdy na rower wsiadł on sam, znacznie cięższy od naszego mechanika.

W skrajnej sytuacji trzeba wymienić cały napęd, czyli łańcuch, kasetę (lub wolnobieg) i korbę. A to może oznaczać wydatki opiewające na setki a nawet tysiące złotych jeśli ofiarą zaniedbań padną komponenty wysokiej klasy, np. Shimano XTR, Sram Eagle czy Campagnolo.

Jak temu zapobiec?

Podkreślam, że w każdym wypadku jest to wydatek możliwy do uniknięcia. W jaki sposób? O tym również mówi film. Pokazany tam przymiar pozwala wychwycić moment, w którym łańcuch już się zużył ale jeszcze nie poczynił spustoszeń w napędzie. Jeśli wymienimy łańcuch w odpowiednim momencie, kaseta i korba pozostaną nietknięte.

Jak powstrzymać zużycie?

Po pierwsze: Czyścić i smarować Zawsze razem i zawsze w tej kolejności. Łańcuch brudny ale nasmarowany to łańcuch jeszcze bardziej brudny. Piasek i błoto zmieszane ze smarem tworzą bardzo dobrą pastę ścierną, która szybko poradzi sobie nawet z najtwardszym metalem. Jak często to robić? Wiadomo – im częściej tym lepiej ale przecież rower służy do jeżdżenia a nie do czyszczenia. Jednak kiedy napęd jest pokryty czarnym, oleistym filmem lub  daje o sobie znać głośnym chrzęszczeniem i zgrzytaniem podczas pedałowania, to niechybne oznaki, że potrzebuje Twojej troski.

W naszym serwisie do mycia napędów używamy głównie urządzeń parowych bo są szybkie i dokładne. Istnieje jednak mnóstwo świetnych rozwiązań, które można stosować w domu czy nawet w terenie i w kilkanaście minut doprowadzić napęd do porządku. Będziemy je testować i opisywać na blogu. Szukających inspiracji zapraszamy też do naszego sklepu.

Po drugie: Mierzyć łańcuch. Kiedy zaczynamy zauważać objawy zużycia łańcucha, jest już za późno. Tylko precyzyjny pomiar jego luzu pozwoli uchwycić moment, w którym konieczna jest wymiana.  My używamy tylko przymiaru Park Tool CC-2, który jest znacznie dokładniejszy od popularnych przymiarów w formie blaszki.

Po trzecie: Używać przerzutek. Ruszanie z wysokich biegów nadmiernie obciąża łańcuch a przy okazji kolana rowerzysty.

Tylko tyle wystarczy by napęd pracował nie tylko dłużej, ale też płynniej i lżej. Bez zbędnych kosztów i frustracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *